• Wpisów:144
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 15:08
  • Licznik odwiedzin:30 681 / 2682 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
jest źle, bo Cię totalnie nie rozumiem.
jesteśmy różni, inni..okej. ale czy to powód żeby przestać rozmawiać? skoro rozmawia nam się tak dobrze? czy Ty chciałes czegos więcej i po prostu to przekreśliłeś? stwierdziłeś, ze jeśli jestesmy inni, mamy przestac po prostu rozmawiać, byc?
nie umiem przestać istnieć, przestać i się odzwyczaić. dla mnie to nie przyzwyczajenie, dla mnie rozmowy z Tobą to czas kiedy czuję, ze ktoś próbuje mnie zrozumieć. chociaż próbuje..
ale skoro Ty nie tego chcesz, nie umiem tego zrozumieć i nic na to nie poradzę, to jest silniejsze ode mnie. źle mi z tym, że w ciągu dwóch dni tak wszystko się zmienia. gdybym wiedziała..nigdy bym tam nie poszła.
*nie daję rady*
 

 
"- ... i pocałowałem ją i przynajmniej na chwilę ten pocałunek mnie odmienił i przynajmniej na chwilę ona i ja byliśmy zakochani.
- A potem to spierdoliłeś?
- No."

*wracam, kiedy jest tak cholernie źle*
nie bywam tu w ogóle, nie sprawdzam wpisów, nie dodaję, nie czytam..dopóki nie nadejdą dni takie jak dziś-za oknem szaro, deszcz, śnieg.
w głowie taka sama zawierucha, nie rozumiem siebie i Ciebie. czyżby nasze rocznice skończyły się po pierwszym miesiącu? skończyło się wszystko?
i dlaczego? jesli tak to dlaczego?!
przecież było tak dobrze, tak dobrze czuć, ze ktoś Cie rozumie, albo przynajmniej próbuje, podczas gdy inni nawet nie zauważają.
cóż, jak widać nie trwa to długo..już nigdy nie będzie tak samo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Czy wszys­tko po­zos­ta­nie tak sa­mo, kiedy mnie już nie będzie? Czy książki od­wykną od do­tyku moich rąk, czy suk­nie za­pomną o za­pachu mo­jego ciała? A ludzie? Przez chwilę będą mówić o mnie, będą dzi­wić się mo­jej śmier­ci - za­pomną. Nie łudźmy się, przy­jacielu, ludzie pog­rze­bią nas w pa­mięci równie szyb­ko, jak pog­rze­bią w ziemi nasze ciała. Nasz ból, nasza miłość, wszys­tkie nasze prag­nienia odejdą ra­zem z na­mi i nie zos­ta­nie po nich na­wet pus­te miej­sce. Na ziemi nie ma pus­tych miej­sc. ''
 

 
TAK WŁAŚNIE JEST.
po co mi to wszystko, znowu zaczyna boleć, znowu zaczynam cierpieć.
teraz fałszywe szmaty cieszcie się, no już.
coraz częściej płaczę, nie chcę tego-samo przychodzi.
CO W MOIM ŻYCIU MA TAK NAPRAWDĘ SENS?
coraz częściej zadaje sobie to pytanie, a wiecie co jest najgorsze? że nie umiem na nie odpowiedzieć..
jestem chyba totalną pesymistką, tylko na jakiś czas wyrwałam się z tego i uwierzyłam, ze ja też mogę znaleźć szczęście, niestety chyba mi przechodzi. nie rozumiem siebie. nic na to nie poradzę, ale od jakichś dwóch tygodni jest coś nie tak-czuję to, nie chce tak, nie chce tego.
albo będzie dobrze, albo...albo ja nie wiem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
dziwnie jest ostatnio, nie chcę mi się wychodzić.
jakoś tak, wszystko wraca.
chociaż wcale tego nie chcę, ktoś ciągle pyta jak to było, czemu już nie jesteśmy razem, dlaczego tak..blabblaa..
*NEVERMIND*
cholera! obudź się i bądź szczęśliwa tu i teraz
dobrą wiadomością jest to, że zdałam testy na prawo jazdy za pierwszym razem 70/74! byłam tak dumna z siebie, że nie wiem. teraz pozostaje już tylko zdać jazdę i śmigamy!
TRZYMAJCIE KCIUKI!
wrzesień zbliża się wielkimi krokami, ostatnia klasa-matura..
później już coraz gorzej? nie wiem kompletnie nie wiem, co chcę robić, czy pedagogika po LO matematycznym ma sens?
jakie to dziwne, pierwsze wpisy pochodzą z gimnazjum jak składałam podanie do LO a teraz to już prawie koniec ;o
 

 
hm, tak sobie siedzę, za oknem zbiera się chyba na burzę? ;< czekam na mojego lovelaska ;*
i wiecie co, myślę sobie, że to prawda, może nie dosłownie..ale kurde, po każdej sytuacji, wydarzeniu, po wszystkim coś w nas zostaje, nawet jeśli cierpimy przez coś/kogoś chcemy zapomnieć, coś w nas zostaje. DLACZEGO I PO CO?!
cholera? czy tylko mi to przeszkadza?
po co pamiętać o tych sytuacjach i ludziach, którzy nas krzywdzą.
dziś kolejny lazy day. testy do prawka zbliżają się wielkimi krokami, nikt nie wie, a ja się boje, boję się no :<
 

 
więc dziś, nie wiem co będzie później.
na razie się wkurwiam ale mam powód, albo w sumie? tacy ludzie to jednak nie powód, to zwykłe ścierwo. poimprezowałabym, ale zobaczymy.
jutro wielkie party u nas, haha )
cieszę się niezmiernie, że nie biorę udziału w tej szopce. SĄ WIĘKSZE GWIAZDY.
wyczuwam wielki fajt z powodu jednej rozmowy.
ludzie jednak mają wyobraźnię, ale cóż ja nie zamierzam się tłumaczyć.
więc wróćmy do jutra, a mianowicie potupanka, haha..bez A. niestety-wyższa konieczność.
*Boże gdzie Ci ludzie mają mózgi?!*
 

 
*hej, hej*
postanowiłam tu wrócić, nie było mnie tu równiutkie 250 dni.
sporo się zmieniło..w moim życiu osobistym, uczuciowym i ogólnie wszystko jest do góry nogami.
momentami się zastanawiam czy to dobrze? ale chyba tak.
dużo się dzieje, wczoraj wybrałam się na dożynki do sąsiedniej wsi ze swoją ekipą, potańczyłam, pobawiłam się )
porozmawiałam z kimś z kim, przez ostatni czas nie miałam 'dużego' kontaktu. *D*
w sumie zadziwiające, że nie rozmawiając taki czas, znów umiemy się świetnie dogadać, rozmawiając bez problemu i braku tematu.
dużo się zmieniło M. nie umiał powiedzieć mi co czuje, nie zrobił tego we właściwym czasie..chociaż zastanawiałabym się czy te 7 lat różnicy, to nie za dużo? zresztą nie ważne.
od maja jestem z A.
a jakiś miesiąc temu M. zdecydował się na 'dorosłe wyznanie' za późno..
 

 
oo matko, jak dawno mnie tu nie było, teraz to się dopiero pozmieniało!
jest zupełnie inaczej, kilku 'przyjaciół' okazało się być niewartymi mojego czasu, zaufania i wgl..zawiodłam się na nich. ; ) ale są też tacy, którzy zaskoczyli mnie pozytywnie. dziękuję : )
dziś szykowałam się na zdjęciaz moją cudowną panią fotograf, ale cóż..śnieg wszystko zepsuł i drogi były nie przejezdne, ale za tydzień już jedziemy,żeby nie wiem co.
ogarniam sobie lekcje z polskiego, muszę je przepisać. chcę żeby już było lepiej, ostatnimi czasy jakoś leci, ale mogłoby być lepiej.
postanowiłam, że będę zakonnicą i trzymam się tego..nie wiem czy przestałam tęsknić, ale muszę żyć, tak jak jest musi być. nie ma nas.
nie chcę się zakochiwać, odpycham od siebie każdego kto chciałby czegoś więcej od przyjaźni, boję się, że to wszystko się powtórzy. nie chcę psuć nici porozumienia, którą mam z moimi kumplami, kocham ich ale jak braci, zresztą dziewczyny, was tez!
nie umiem sobie poradzić, życzę szczęścia X. szczerze, chociaż jest jak jest.
a juz miało być tak pięknie : )
*Boże spraw, żeby zbliżający się 2013 był lepszy*
czasem jeszcze czuję, że chciałabym być dla kogoś tak ważna, potrzebna..jak kiedyś, ale zawsze po chwili mi przechodzi. od tak. moje serce i rozum poprostu wie, ze nie moze pozwolic sobie na takie szalenstwa jakim jest miłość.
 

 
hejhejhej! nie było mnie blisko miesiąc tutaj, masę się zmieniło. mam nowych zajebistych kumpli, znajomych i masę przeżyć za sobą, kilka kłótni, które już są wyjaśnione i wgl jest pięknie!
dziękuję Marcinowi, bo to z nim w ostatnim czasie gadam duzo duzoo, ale dziękuję też całej reszcie<3
nie chcę nikogo pominąć, ale spróbuję wymienić wszystkich, wiec ;Natalce, Anecie, Roksanie, Ani, Martynie, Łukaszowi, Bartkowi, Damianowi, Damianowi, Radkowi, Mateuszowi, Andrzejowi, Kamilowi, Kamilowi, Kasi, Asi, Dominice, jeszcze jednemu Marcinowi i wgle wszystkim wszystkim, jesteście zajebiści! kocham was!
dzięki za ten wspaniały czas, który spędzamy razem, prawie codziennie : )!
* wiecie co rozkminiłam?*
*ze nie jestem zakochana, a skad to wiem?*
*bo wyczytalam,ze zakochany czlowiek spi mniej duuzo mniej, 2/3 mniej niz przecietny..kiedys wystarczyło mi 2godziny dziennie, byłam zakochana.
teraz spałabym całymi dniami, wniosek?*
*NIE jestem zakochana*.

OBY! teraz nie mogę się zakochać, idę do zakonu! i uuuj! mam zajebistych ludzi wokoło, nie zepsujmy nic.

*WAKACJE TRWAJCIE WIECZNIE, BOŻE SPRAW ŻEBY NA MOJEJ DRODZE NIE STANĄŁ JUŻ ŻADEN DUPEK, KTÓRY SKRZYWDZI MNIE TAK BARDZO*
  • awatar Poznaje życie: a nie chcesz być szczęśliwa a przy okazji zakochana ? To jest piękne uczucie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
imprezuję, spotykam się ze znajomymi, poznaje nowych ludzi! jednym słowem, zyje nie myśląc o tym co mnie martwi i boli.
nie bardzo mam czas tu zaglądać, ale postaram się,
dzis pogoda się zepsuła wiec siedzę w domu, tzn juz kilka dni pada, ale wychodzę gdzies zawsze : )
wczoraj były u mnie dziewczyny popołudniu, narobiłysmy mase głupich fotek : D
a teraz idę oglądać jakis film, baj ; *
 

 
wczorajszy wieczór spędzony ze znajomymi, dziękuje! bo dzięki wam, zapominam o problemach chociaż na chwile, dzięki za te zabawy wczoraj jak to powiedział Ł. 'no co siedzicie jak byscie nie żyli, niech wasze mózgi pracują, bawimy sie' dzięki stary za taką pozytywną energię, którą masz w sobie : ) nie pamiętam o której wrócilam, ale dzisiaj gdzies : ) a rano? wstałam, zjadłam, i cały dzien z Przemkiem +opalałam się ale chwilkę, gdyz nie bardzo lubię i umiem leżec w miejscu bezczynnie xd później z tych nudów upiekłam placek : D
a teraz byłam pogadać z sąsiadem, i znów dzięki za rozmowę : )
od poważnych tematów, za rady, wsparcie i zrozumienie...po żarty! tak!
'kocham Cie od pierwszego wejrzenia'
-o to chyba juz dlugo
'no pewnie, biorę Cie pod uwagę nie spierd*l tego'
-no okej, moze bedziesz moją zona w przyszlym zyciu, teraz nie bedziesz moja dziewczyna bo za blisko mieszkasz, zycia bym nie miał.

ooj : ) zjadłam i idę dalej gdzies, nie mogę siedzieć i myśleć o tym wszystkim. M. chciał się spotkać ale nie..powiedziałam, ze nie.
*plisssssssss tejk mi ełej gód*
chyba nigdy się nie pozbieram i swojego życia..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
więc nie wiem od czego zacząc, może spróbuje od początku, właśnie mam taki wieczór kiedy siedzę i płaczę wspominając wspólne chwile : ) tak, choć *mineło juz 119 dni ja znów mam doła z tego powodu*.
a miało być pięknie, miało się już ułożyć! niby wszystko okej, a nic nie okej, jak na ten moment.
*+ zawroty głowy, słabości, ciemność przed oczami powracają*
nienawidzę tego! z żołądkiem już troszkę lepiej, nerwy? są, ale problemy miejmy nadzieję znikną.
*aa teraz do X*
Damian, choc nie wiem czy to czytasz bo teraz juz pewnie nie. : )
nie mam zamiaru pakować się w Twoje życie, skoro Ty nie znalazłeś w nim miejsca dla mnie, chociaż jest mi z tym źle i dobrze to wiesz, bo już Ci to powiedziałam..nie mam zamiaru psuć Ci niczego, nowych znajmosci, zwiazkow..szkoda mi naszej przyjaźni, to tez mówiłam. moze wg Ciebie jestes taki sam, ale nie wg mnie, bo mozesz teraz zaprzeczać, ale wiesz sam,ze dobrze Cię znam..nie jesteś chamskim, bezuczuciowym chujem, choc nie powiem, wmawiałam to sobie żeby zrozumieć to co się dzieje.
i wczoraj po paru piwach zaczęłam sobie czytać sms od Ciebie..nie wiem czemu teraz to piszę, czy to czytasz, ale;
*kotus obiecasz, ze nawet jeśli bym coś zepsuł to co jest między nami, choć nigdy nie chciałbym czegos zepsuc, bo nie chce Ci wyrządzić jakiejś krzywdy<3 to zawsze bedziemy utrzymywac kontakt, nie musi byc dobry, tak zebym Ci nie przeszkadzał, tak czasem porozmawiac, napisac, bo jestes jedyną osobą która tak mnie rozumie, tak dobrze mi się z Tobą rozmawia, tak mi z Tobą dobrze dzióbku

albo;

*wiesz?miałbym nietypową prośbę, chciałbym żebys nie zapomniala o mnie do konca życia<3 niezaleznie od wszystkiego kochanie*
i dlaczego ja tego posłuchałam? po co..?
to tak boli. -.-''

i wiele wiele innych..mam ich 377. tak ciągle je mam, sama nie wiem po co. bo powoli i tak już przestaję wierzyc w to, że będzie dobrze i normalnie, życzę Ci szczęścia.

_________________________
mały @edit:
nie mam już takiej weny jak w nocy, bo najczęściej wieczorami zbiera mi się na tego typu przemyślenia. nie wiem czemu tak, ale chyba każdy tak ma.
a edit dlaczego? żeby cały wpis nie był moimi 'przemysleniami'.dlaczego nie chce nic poważnego? z jednej strony czuję, żę NIE mam najmniejszej ochoty na tak ogromne rozczarowania i na taki zawód jak te stoparę dni temu..a z drugiej chciałabym, ale odpowiedniej osoby nie ma.
peewnie narazie nic mi nie wyjdzie. chociaż ostatnio te wypady, te rozmowy, imprezy! dzięki.
*dziękuję też Tobie breathing za wszystko,za rozmowy,zrozumienie i wgl, kochana jestes*
  • awatar fakjorlof.♥: @sommarlov: tak;)
  • awatar sommarlov: oby ci sie ulozylo : * porozmawiaj najlepiej. można dodać?
  • awatar endorfinaxx: myślę że powinnaś powiedzieć mu wszystko o czym myślisz tak, żebyś miała pewność że na pewno się o tym dowie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
hej, dawno nie pisalam. wiec weekend, w piatek wyszłam z domu ze znajomymi, sobota najpierw chwile u nas, pogadałam z Marcinem a potem na zabawie z kolezanka, siedziałam z dwoma kolegami, później przyszli ich koledzy i poznałam 8 kolegów haha : D
później siedziałam tylko z takim jednym kolega, ktory powiedział, ze cos do mnie czuje, oznaczmy go Y. powiedziałam mu, ze moze mu sie wydaje, albo zeby sie zastanowil..pozniej szlismy i zapalil to sie obrazilam, przepraszał mnie dosc dlugo : )
w domu byłam po 4 : )
w niedziele koscioł, pozniej psk, piknik dla zdrowia, z kolezankami i kolegami, spotkałam Marcina wiec chwile z nim.
nie pamietam o ktorej stamtmąd wróciłam.
wczoraj labka, dzis w sql caly dzien cos ogladalismy az mi sie znudziło.
*przed weekendem miałam takie dziwne chwile w ktorych czulam, ze chce pogadac z X, ale nic z tego, nie napisalam*
*teraz, życze mu szczescia w nowym zwiazku, stracilismy kontakt..kufa -.-* *ale skoro to warunek jego szczescia to ok : ) jakos muszę sobie ułożyć zycie, nie chce zwiazku, milosci nie..ale milo jak Y powiedział, ze cos czuje*
nie wiem czy chciałabym cos z nim, chyba nie..powiedziałam mu..ale.
milo jak sie komus podobam, ale ostatnio jakos to jak dla mnie ironicznie i za duzo.
bo jak ja nie chce nic z nikim, to paru chlopakow do mnie pisze. -.-''
  • awatar breathing.: a idź Ty. :* Musimy pogadać, opowiem Ci co nieco ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
więc hmm, własnie przyszłam do domu, dziś szybko, ale po weekendzie, cóż..czas odpocząć : D
w piatek, mrr z dziewczynami później..z kolegą : D
wracałam z A. do domu tak się śmiałyśmy omg, co to był za powrót : D
w sobotę, nie pamiętam co robiłam rano i popołudniu, a chyba wiem, byłam w mieście spotkałam kolegę z klasy : D
później coś w domu, chwilę z braciszkiem byłam, później imieniny chwile i pojechałam sama do domu, zebrałam się i impreza : D
o czyli pamiętam xd przyjechała R. : D
bawiłyśmy się, później mi się znudziło, przyjechali koledzy to siedziałam z nimi. : )
miło mi się gadało z Marcinem, fajnie..do konca imprezy juz z nim przesiedziałam, az nas z baru wyprosili bo juz zamykali : P
wiec poszlismy na sale, pozniej chciał mnie odwieść ale stwierdziłam, ze nie. : )
wracam do domu, slonce wschodzi koguty pieją xd
aahhahahaha! rano masakra jakas xd
dzis pisałam z nim chwile, pytal czy bede, ale powiedziałam,ze nie : P
i wiem kto dzis do niego bedzie podbijał, M. ona to musi do kazdego -.-'' ale w sumie..to tylko kolega i fajnie mi sie z nim gada, a ona to..ona i zarywa do wszystkich. ide jeszcze cos zjesc, wykąpać się i, odespać weekend by pasowało, nie ogarniam wszystkiego z weekendu, muszę zacząć pisać na bierząco bo nie pamiętam wielu rzeczy : D
 

 
piszę drugi raz chociaż nie wiem czemu, oglądam mecz, jestem za Hiszpanią i jak narazie wygrywa, 4' Torres ♥
oo, dodam wam zdjęcia które dziś zrobiłam : D
nudzę się w trakcie tego meczu troszkę, w sobotę nasi, strefa kibica?
gdzie oglądacie? jak spędzicie weekend?

cytat na dziś ;
*to, że ludzie się czasem ze sobą nie dogadują, nie oznacza, że im na sobie nie zależy♥*
 

 
ooo tak, nie mam ochoty na miłości..mam dość.
lubię się spotykać z kolegami, rozmawiać śmiać się, czemu nie? al nic więcej, nawet ostatnio mnie jeden do domu odprowadził, chciał odwieźć ale wolałam spacer. : )
aa dziś, od rana pada..miałam mieć lekcje do 16;35 ale na angielskim zrobiło mi się słabo i się zwolniłam po 13. : )
wróciłam do domu leżałam, teraz chwilkę filmy, chcę już ładną pogodę!
w weekend ma być upalnie, oby! lubię jak jest cieplutko♥
tak zaglądam teraz przez okno i wyszło jakieś słoneczko, więc może jutro już będzie ok. : )
co do szkoły-daję radę.
co do życia?..-też, daję. standardowo w każdym wpisie pytanie i odpowiedź, jak daje sobie radę z życiem, więc daję. : )
nie jest już tak ciężko jak wcześniej, ale łatwo też wcale nie. : ) nie mam zaufania co do niektórych osób już, nie chce ufać 'nowym' ludziom.
ale dzięki pomocy 'tej garstki z tłumu'
chcę życ, i dawać sobie radę z życiem. : )
w weekend musi być cieplutko, bo zapowiada się fajnie, oby plany wypaliły. : )
mimo, że chciałabym poczuć, że jestem dla kogoś ważna..jak kiedyś czułam 'takie coś' przy X..to uczuciom mówię NIE!
nie lubię kiedy ktoś mnie rani, tak bardzo.

*Dla tej garstki z tłumu, której czas nie chce zmieniać*
DZIĘKUJĘ♥!
 

 
hej : P
co u mnie? jakoś żyję, jakoś muszę ; )
oglądałam mecz, moglismy smiało wygrac, jak uwazacie?
a myslalam, ze przegrają. : )
w szkole jakoś ogarniam, jeszcze masa sprawdzianów a juz prawie koniec, : )
pokaże wam jaką sobie sukienkę kupiłam : D
jeszcze spodnie ale nie mam zdjęcia : P
jak zrobię to dodam, jutro napiszę więcej, uciekam spać, pa : *
 

 
nie wiem czemu taki tytuł : P
bo chociaż zachowuje sie jak dzieciak, i wgl..spedziłam z nim wspaniałe chwile : )
nawet jego ostatnie zachowanie nie zmienia tego, że gdzies tam w środku ciągle coś czuje.
moze mniej juz boli itd, bo minęła juz chwilka, ale to jeszcze nie tak, ze mam wszystko gdzies : )
chooociaż bardzo się staram miec, wszyscy znajomi i wgl wszyscy mi pomagaja : *
dziś w szkole na 3lekcjach.
mialam jechac z dziadziem na kontrolę, ale pojechała kuzynka.
ja wróciłam do domu, trochę bezsens bo za 2dni ja mam jakąś, ale chyba popołudniu.
idę zaraz na obiad.
nie bede juz nawet pisac o nauce, bo to szkoda..POMOZCIE MI, zmotywujcie mnie jakos xd
chyba w najblizszym czasie wybiore sie na basen, bo obiecałam kolezance ; )
*i nie wiem co zrobic z tym zaproszeniem*
aaj, ;< szkoda, ze w piatek padało, bo moglo byc fajnie : D. nie mowiłam? aj ^^
*a i mam rozmowy X z czasów kiedy był ze mna, rozmowy z inna..*
*nie wiem po co je czytałam, ale przeczytałam, moze to pomoze mi w zrozumieniu wszystkiego do konca*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
znowu huśtawki nastroju : P
raz zle, raz dobrze..raz placze zaraz sie smieje. : )
nie wiem czemu mam znów zły humor, albo inaczej?
przez co miałam dobry? : o
kto/co było tak genialne wczorajszego wieczoru, że zaczęłam się smiac?
*mhmhmhmh wygraliśmy 5;2<3*
na meczu z kolegami i kolezankami : d
później jakis spacer z wszystkimi, potem z dziewczynami u nich xd
*aaaaaaaaaaaa! ten chłopak, któremu dałam do zrozumienia, ze nic z nim nie chce, zaprosił mnie na wesele ; o*
*co robic?*
a ogólnie pada deszcz i mi się nudzi.
muszę się kiedys wziąc za naukę, tylko kiedy..
omg! dajcie mi siłe!
 

 
hmmm, dziś niedziela : D
wczoraj nie wiem co to było : D
ogarniałam kazdej imprezy po trochę, jakis lipny koncert mroza, pozniej baciary na dniach pruchnika, chwilka moment nad zalewem i później juz u siebie z ziomkami : *
oł jesss : D hahaha! : D
*X okazał się ch*ujem?nie pierwszy i pewnie nie ostatni*
juz tyle dałam rade, wiec ok : >
a co do wczoraj, zajebiscie! xd
dziękuję wszystkim którzy byli ze mną : D
zabrakło nam nocy żeby ogarnąć imprezę w bobrówce :<
niestety..a mogło być fajnie : D
potem na mecz : D naszej drużyny : D
teraz skoczę do pobliskiej miejscowości na mecz, zuraw-lechia : D posmiejemy : D
*dzieki wszystkim ziomkom*
ahahahaaah, a Ci którzy do mnie zagadali! szacun : D
  • awatar someone♥: otagowałam cię ;)
  • awatar breathing.: przypomnij mi, że mam się z Tobą podzielić zdaniem na temat Twojego bloga, ok? :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
heej! wycieczka wyszła zajebiście!
postanowiłam, że nikt mi jej nie zepsuje, nawet X, swoimi humorami.
i chociaż przez chwilę się wkurzałam, było zajebiście.
przewalilismy spoooooro kasy na alko. : D
ale to nic, nawiazalismy nowe znajomosci i wgl : D
hm, dwie noce przespałam obok X.
nie wiem czemu tak do konca..ale ok.
wieczorem, moze ok..bylismy pijani troszkę..przytulal, normalnie mowil i wgl.
a rano ku mojemu zdziwieniu, na trzezwo, tez przytulał i miział i wgl. : O
nie wiem o co mu chodzi, ale muszę sobie to wybic z głowy, bo przeciez nic z tego.
kolezanki mówią, ze robił tak bo tego chciał, bo nie musiał sie ograniczac po alko, i robil to co naprawde chciał zrobić na trzeźwo..
ale nie wiem, w sumie rano byl trzezwy i tez było miło.
*przejechalismy 200km, rowerem, 23 przepłynelismy kajakiem, 50 przeszliśmy po lesie*
aa i swietowalismy dzien bez stanika na wycieczce xD
bo akurat 30 byl pierwszy dzien wycieczki : D

*idę na sniadanie, do potem miski;*
  • awatar breathing.: zazdroszczę udanej wycieczki. Ja swoją mam za 2 tygodnie ;) i tez przedupcymy całą kasę na alko ;D ja dzisiaj jestem spalona(w dosłownym sensie) ale o tym pogadamy na gadu ;) :**
  • awatar Veronica.♥: zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
hej, : *
dzis na luzie, labka : D
jutro jadę na wycieczkę jak mówiłam, narazie siedzę z kolezanką i wstawiam dwie fotki takie tam w przymierzalni xD
odezwę się później miski ; *
 

 
eeekhm, duzo sie ostatnio działo, ale nie opowiem wszystkiego bo po pierwsze za duzo tego, a po drugie chyba szkoda mówić.
X? jak było tak jest, albo gorzej.
nie wiem..co mam myslec, ale nie tylko ja.
w szkole leci, w ostatni piatek laba.
wieczorem z kolegami i kolezankami.
koledzy zawiezli mnie pozniej i kolezanke do innej miejscowosci, chodzilysmy sobie.
spotkalam kolege, poszłam z nim, a kolezanke odstawilismy po drodzę, do innej : >
i tak gdzies ok. 1 przyjechali po nas koledzy i do domciu.. : )
i chyba podobało mi się na tym 'spacerze' z kolega : >
w sobotę od rana wyjazdy, wieczorem urodzinki braciszka (drugie♥)
po 21, poszłam na imprezkę : )
a dzis, hmm zaspałam na rano do kosciola, pozniej nie poszlam bo komunia była wiec wydawało mi sie długo. a moglam isc -.-'
teraz siedzę, muzykuję, muszę ogranąc na jutro fizę, help!
w środę jadę na wycieczkę klasową, trzydniową.
ale jedziemy rowerami, 90km w jedną stronę, chyba padnę.